Pomnik Ayrtona Senny

Ayrton Senna i tor Imola 21 lat później

Dziś trochę sentymentalnie. Wciąż to relacja z wyjazdu do Włoch, ale dziś mocno związana z datą. Dla większości data 1 maja kojarzy się z kiedyś bardzo ważnym świętem, dziś to po prostu dzień wolny od pracy i okazja do grillowania. Ja pamiętam szczególnie jedną datę, 1 maja 1994 roku. Wtedy przestałem oglądać wyścigi Formuły 1. To już 21 lat od fatalnego weekendu na Imoli kiedy zginął Ayrton Senna.

Kim był Ayrton Senna?

Nie będę się tu rozpisywał kim był. Każdy może to sobie sprawdzić w wikipedii, lub na tysiącu innych stron. Ja pamiętam jak jeszcze jako dzieciak oglądałem każdą transmisję z wyścigów Grand Prix, jeszcze na czarno-białym telewizorze. To było kilka lat przed Imolą. Wtedy Ayrton jeździł jeszcze w Lotusie, później w McLarenie. Pamiętam charakterystyczny żółty kask w czarnym Lotusie, później w biało – czerwonym McLarenie.
Te wszystkie zdobyte Grand Prix. Gerhard Berger, Nelson Piquet, Nigel Mansell to nazwiska mojego dzieciństwa i przede wszystkim Alain Prost z którym Ayrton Senna walczył o tytuł grając w jednej drużynie. Jak ja nie lubiłem tego francuza, szczególnie po wyścigu o Grand Prix Japonii 1989.

Williams

Przejście Ayrtona Senny do Williamsa niezbyt mi się podobało. Zawsze kojarzył mi się z biało-czerwonym McLarenem. W Williamsie nic nie działało. Bolid się psuł, pierwsze dwa wyścigi sezonu 94 można było spisać na straty. Imola była trzecia. Z początku szło nawet całkiem dobrze, ale potem wiadomo. Ściana, karetki , helikoptery i koniec. Pamiętam że transmisję z tego wyścigu oglądałem u babci. To była ostatnia relacja F1 która oglądałem. Odechciało mi się. Zresztą nie było po co. Niemca w kolorowym Benettonie nie lubiłem jeszcze bardziej niż Prosta kilka lat wcześniej.
Teraz F1 dla mnie nie ma żadnego znaczenia. Czasem zerknę na relację z wyścigu mając dyżur w pracy i tyle. Mniej więcej kojarzę nazwiska i twarze tych co teraz tam jeżdżą i tyle. Zero emocji. Nawet jak mieliśmy w tym cyrku swojego przedstawiciela to mnie to specjalnie nie ruszało, no może poza momentami kiedy służbowo musiałem szukać jego zdjęć, których nie było bo znów przyjechał nie jako pierwszy.

Imola 21 lat później

Będąc we Włoszech mieszkaliśmy w okolicach Imoli, oczywistym więc było że musimy tor odwiedzić. Mimo że nie organizowane są już na nim wyścigi F1 to tor jest cały czas aktywny. Przejeżdżaliśmy koło niego codziennie i kilka razy było słychać że coś tam jeździ. Kiedy tam pojechaliśmy, to głównie po to żeby odwiedzić ten cholerny zakręt. Dziś stoi tam pomnik. Na ogrodzeniu toru wiszą flagi pozostawione przez kibiców z całego świata. Ayrton Senna mimo że już go z nami nie ma, dla mnie zawsze będzie mistrzem. Nieważne że Schumacher zdobył ileś tam tytułów więcej, nieważne że Kubica był pierwszym Polakiem który tam startował, nieważne że Hamilton, nieważne że Vettel, nieważne…..

>>>>Muzeum Ferrari

>>>>Muzeum Enzo Ferrari w Modenie

>>>>Salon i fabryka Maserati

>>>>Lancia Delta Integale Evoluzione

>>>>Zaginiona kolekcja Tadeusza Tabenckiego